Elektroniczny pomiar czasu dla każdego za grosze

Ludzie od niepamiętnych czasów próbowali mierzyć czas. Pierwszym zegarem była sama natura. Zmieniający się cykl przyrody wyznaczający cztery pory roku był swego rodzaju zegarem, w którym wskazówką było słońce. Czas mijał wolno, bardzo wolno. Wiosna, lato, jesień, zima, cztery pory, niczym cztery godziny z zamierzchłych czasów przed zegarkowych. I wtedy człowiek wymyślił mechaniczny zegar, który był wynalazkiem dużo bardziej spektakularnym niż wynalezienie koła.

TIK TAK kontra elektroniczny upływ czasu

elektroniczny pomiar czasuJeszcze nie tak dawno, nauczyciele wuefu używali w polskich szkołach radzieckich stoperów mechanicznych. Mechaniczny pomiar czasu, królował przez setki lat, był niedokładny i zawodny i wydawał charakterystyczny dźwięk – tik tak, tik tak. Dopiero wynalezienie elektryczności sprawiło, że czas zdecydowanie przyspieszył. Szatkowany na malutkie porcje wydaję się, że płynie szybciej. Przełomem okazał się elektroniczny pomiar czasu przy użyciu wyświetlacza ciekłokrystalicznego. Kto nie pamięta zalewu tanich zegarków chińskich z dodatkowymi funkcjami, takimi jak: melodyjka, stoper, kalkulator. Funkcja stopera była szczególnie przydatna przy zabawie w jak najszybsze zatrzymanie czasu. W obecnie stosowanych zegarkach elektronicznych czas jest ustawiany falami radiowymi, synchronizowanym z zegarem atomowym, pomiar czasu z kosmiczną dokładnością.

Dzisiaj elektroniczne mierzenie czasu stosowne jest w każdym urządzeniu, od komputera, telefonu, kuchenki mikrofalowej czy pralki. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której urządzenia elektroniczne, mierzące tak precyzyjnie czas mogłyby przestać funkcjonować. Czy jednak człowiek, zyskując taką możliwość, czegoś nie stracił? Czy jest dzisiaj w stanie usiąść wygodnie w fotelu i obserwować spadające liście, bez potrzeby elektronicznego pomiaru czasu?