Pierwszy raz byłem w sklepie żeglarskim

Mój ojciec uwielbiał żeglować i robił to bardzo często. Ja czasami razem z nim wybierałem się na takie wyprawy i zawsze świetnie się bawiłem. Ojciec po kilku latach zdecydował się zdobyć patent sternika i to była jedna z jego najlepszych decyzji.

Zakupy w profesjonalnym sklepie żeglarskim

profesjonalny sklep żeglarskiZaraz po uzyskaniu uprawnień ojciec zdecydował się na zakup własnej żaglówki. Miał odłożone pieniądze i mógł sobie na taki wydatek pozwolić. Żaglówka była używana i wymagała nieco zmian. Ojciec zapytał mnie czy chciałbym pojechać z nim na zakup i chętnie się zgodziłem. Odwiedziliśmy profesjonalny sklep żeglarski, w którym byłem tak naprawdę pierwszy raz w życiu. Sklep był ogromny i było tam tak dużo sprzętu, że nie miałem pojęcia do czego większość tak na prawdę służy. Mój ojciec jednak doskonale się na tym znał i szukał tego, co było mu potrzebne. W sklepie było kilkunastu sprzedawców, którzy pomagali klientom podczas podejmowania decyzji dotyczących sprzętu. Jeden klient to chciał kupić elektronikę i podsłuchałem jego rozmowę ze sprzedawcą. Nawet nie wiedziałem jak to wszystko jest skomplikowane. Tata kupił cały niezbędny osprzęt i udałem się z nim do kasy. Tata cieszył się, że niewiele zapłacił i jak wróciliśmy do domu to od razu zadzwonił do sąsiada, ażeby opowiedzieć mu o tym sklepie. Pomogłem tacie z żaglówką i obiecał mi, że w weekend wypłyniemy razem. Udało nam się wszystko zrobić i żaglówka była w pełni sprawna. Wyglądała na prawdę imponująco.

Ojciec to bardzo często odwiedzał tamten sklep i czasami nawet mnie samego po coś wysyłał. Poznałem dużo osprzętu żeglarskiego a sprzedawcy w tym sklepie już nawet mnie kojarzyli, bo dość często tam zaglądałem nawet sam. Żeglowanie było bardzo fajne i zawsze z ojcem wyruszałem na rejsy.