Wspaniały naszyjnik celebrytka

W moim mniemaniu, jeżeli chodziło o modę, lepiej było mieć mniej, niż za dużo. Lubiłam skromne stylizacje, nie przepadałam za przepychem. Delikatne ozdoby były mile widziane, natomiast duże wisiory, kolorowe, jarmarczne bransoletki i ogromne kolczyki nie podobały mi się. Nie chciałam przesadzić z ozdobami.

Zachwyt nad naszyjnikiem celebrytką

naszyjnik celebrytka srebrnyPomyślałam, że mogłabym kupić obie coś nowego, ponieważ już dawno nie byłam na zakupach. Planowałam zakup jakiejś subtelnej biżuterii, którą mogłabym nosić do pracy. Myślałam o jakichś kolczykach, lub wisiorku. Dlatego udałam się do mojego ulubionego sklepu z biżuterią. Rozglądałam się za odpowiednim asortymentem. W końcu naszyjnik celebrytka srebrny od razu wpadł mi w oko. Przystanęłam i zaczęłam się mu przyglądać. Ekspedientka zapytała, czy może chciałabym go przymierzyć. Odparłam, że bardzo chętnie. Chciałam sprawdzić, czy by do mnie pasował. Założyłam go i obejrzałam się w lustrze. Pięknie podkreślał mój dekolt i dawał wrażenie, że jestem kobietą z klasą, która wie, co z czym należy łączyć. Od razu poprosiłam o paragon i postanowiłam, że nie zdejmę już mojego naszyjnika. Tak do mnie pasował, że było mi szkoda go ściągać. Zdziwiłam się, bo cena była niezwykle okazyjna. Chyba trafiłam na jakieś promocje akurat. Zadowolona wyszłam ze sklepu i od razu poczułam jak rośnie we mnie poczucie pewności siebie. Jak widać, biżuteria ma ogromną moc.

Mój naszyjnik teraz cały czas wisi na mojej szyi i delikatnie ją zdobi. Bardzo mi się podoba i przyzwyczaiłam się do niego. Za jakiś czas planuję dokupienie kolczyków do kompletu, bo nie mam żadnych. Muszę przyznać, że miałam bardzo udane zakupy. Koleżanki wypytują, skąd wzięłam takie cudo. Myślą, że może dał mi je jakiś mężczyzna. Nie wyprowadzam ich z błędu.